Dlaczego powstał Klub URANOS,
czyli o co nam chodzi:
Uważamy, że przetrwanie tak cywilizacji jak i gatunku ludzkiego
zależy od tego, czy starczy nam wiedzy, środków technicznych i woli,
niezbędnych, by rozwijać się dalej, wyjść poza Ziemię
i stawić czoła różnorodnym zagrożeniom.
Nauka, technika i badania kosmiczne są więc tymi dziedzinami,
które powinniśmy obecnie rozwijać najbardziej.
Jesteśmy przekonani, że alternatywą rozwoju jest zagłada.
Jak to krótko ujął Karol Sagan:
"Cywilizacje albo wychodzą w kosmos, albo giną".
Uważamy, że zasadniczym elementem dalszego rozwoju musi stać się
eksploracja kosmosu prowadząca w dalszym etapie także
do umożliwienia znaczącej liczbie ludzi życia poza Ziemią.
Przyniesie ona nie tylko istotne poszerzenie naszej wiedzy,
ale także pozwoli na uniknięcie globalnych zagrożeń,
wobec których stoi ludzkość. Nie należy także zapominać
o możliwości kontaktu z innymi inteligentnymi istotami,
których istnienie jest całkiem prawdopodobne,
choć wciąż nie dowiedzione.
Jesteśmy pewni, że zaniedbywanie nauki w ogólności, a badań i
eksploracji kosmosu w szczególności, jest wyjątkowo krótkowzroczne
i niebezpieczne, jest ryzykowaniem przyszłością ludzkości.
W najlepszym razie prowadzi do straty czasu, w najgorszym
może się skończyć zagładą.
Istnieje cały szereg zagrożeń, przed którymi uchronić nas może
jedynie ekspansja kosmiczna.
Najbardziej spektakularnym zagrożeniem jest tu możliwość
kolizji z innym ciałem niebieskim - kometą lub planetoidą.
Zależnie od wielkosci owego ciała skutki mogą być różne,
aż do zagłady ludzkości jako gatunku włącznie.
Obserwacje astronomiczne i dotychczasowe badania kosmiczne
potwierdzają wyraźnie, że kosmiczne kolizje nie są czymś
niezmiernie rzadkim w skali geologicznej - są wręcz normą.
Wystarczy popatrzeć przez zwykłą lornetkę na usianą tysiącami
kraterów powierzchnię Księżyca. Wiele takich kolizji zdarzyło się na Ziemi
w przeszłości - jedna z nich spowodowała kiedyś zagładę dinozaurów i
wielu innych gatunków flory i fauny. Jest także pewne, że taka
kolizja zdarzy się w przyszłości. Nie wiemy tylko kiedy to nastąpi.
Być może za tysiące lat. Być może już za rok.
Dlatego każdy rok zwłoki może później okazać się krytyczny.
Ziemia zaczyna być również przeludniona. Nic nie wskazuje na to,
by liczba jej mieszkańców miała ulec znaczącemu
zmniejszeniu - chyba, że na skutek poważnej wojny lub globalnego
kataklizmu, który mógłby zagrozić całej biosferze Ziemi. Ekspansja
kosmiczna oferuje tu możliwość pokojowego i łagodnego odciążenia
środowiska naturalnego, zarazem umożliwiając przetrwanie gatunku
i cywilizacji w przypadku, gdyby szkody miały się okazać nieodwracalne.
Cywilizacja, która przekroczyła barierę kosmosu i uniezależniła
swoje istnienie od losu konkretnej planety - przetrwa.
Inne skazane są na zagładę.
Niestety, w ostatnim czasie maleje społeczne zrozumienie tego faktu.
A przecież wystarczy spojrzeć w nocy na pełne gwiazd niebo aby uświadomić
sobie, że nasza rodzima planeta jest niezauważalnie małą cząstka świata.
Świata, który nie kończy się wcale na granicy ziemskiej atmosfery.
Ostatnio ludzie zdają się nie patrzeć w niebo, a patrząc czynią to
bezmyślnie. Nasza cywilizacja cierpi na zapatrzenie w samą siebie
i swoje własne problemy dnia codziennego, na brak perspektywy w
działaniach, na brak śmiałych wizji i odważnych eksperymentatorów.
Ludzie lubiący ryzyko i odważne przedsięwzięcia wyżywają się w
skakaniu z masztu na linie przywiązanej do nogi, zamiast wzorem
Kolumbów, Amundsenów, czy astronautów programu Apollo odkrywać
i zdobywać dla ludzkości nowe światy.
Coraz mniej świadomosci, że nie można się zatrzymać w pół kroku.
Na braku tej świadomości cierpią najbardziej właśnie dziedziny nauki
i techniki związane z kosmosem, co prowadzi do niewykorzystania już
istniejących możliwości technologicznych i hamuje rozwój nowych.
Nieliczne działania są podejmowane dzięki entuzjazmowi i uporowi
ludzi zaangażowanych w astronautykę. Ale to zdecydowanie
za mało w stosunku zarówno do możliwości - tak dobitnie pokazanych
już dawno temu przez lądowanie człowieka na Księżycu - jak i do potrzeb.
Na świecie brak jest jednak społecznego poparcia dla eksploracji kosmosu.
A czas ucieka...
Tymczasem, jeśli ludzkość ma przetrwać i uzyskać możliwości
dalszego rozwoju, jej jak najszybsze wyjście w kosmos jest nieuniknione.
W przeciągu najbliższych kilkuset lat cywilizacja człowieka będzie
musiała się rozszerzyć na caly Układ Słoneczny.
To wyjście w kosmos - a w rezultacie stworzenie nowej gałęzi ludzkości -
powinno być przedsięwzięciem ogólnoświatowym.
W rzeczywistości jednak uczestniczyć w nim będą tylko te narody,
które same aktywnie zdecydują się na to uczestnictwo.
Jeśli uważamy, że nasz naród nie powinien wylądować na marginesie
historii, że osiągnięcia naszych rodaków powinny trafiać na
czołówki gazet, nie tylko do muzeów, a nasz kraj i kultura dysponują
cennymi wartościami, które powinny zostać przekazane dalej jako część
dziedzictwa ludzkości Nowego Świata, naszym obowiązkiem jest zrobić
co tylko możliwe dla włączenia naszego kraju do eksploracji kosmosu,
czy to samodzielnie, czy wraz z innymi.
Największa emigracja w historii ludzkości wkrótce się zacznie.
Bądźmy w czołówce tego przedsięwzięcia,
największego jakie dotychczas podjęła ludzkość!

Spis treści
Działalność
Odsyłacze
Biografie
Książki
URANOS
PRZEWODNIK
POLSKA
Witrynę utrzymuje "Grupa URANOS"
Komentarze, opinie:
kontakt@uranos.org.pl
Ostatnie uaktualnienie: 29.VIII.2001